Napięcie krokowe i dotykowe – jak chronić ludzi na terenie stacji?

Napięcie krokowe i dotykowe – jak chronić ludzi na terenie stacji?

Napięcie krokowe i napięcie dotykowe to jedne z najważniejszych zagadnień związanych z bezpieczeństwem pracy przy urządzeniach elektroenergetycznych, na terenie stacji, w pobliżu transformatorów, rozdzielni, słupów oraz linii kablowych i napowietrznych. Choć pojęcia te są dobrze znane specjalistom, w praktyce wciąż bywają niedoceniane na etapie projektowania, modernizacji i utrzymania infrastruktury. Tymczasem nawet krótkotrwałe pojawienie się niebezpiecznej różnicy potencjałów może doprowadzić do ciężkiego porażenia człowieka, uszkodzeń wyposażenia oraz poważnych konsekwencji organizacyjnych dla właściciela obiektu. Właśnie dlatego właściwe rozpoznanie ryzyka, dobór środków ochronnych oraz kontrola stanu instalacji mają kluczowe znaczenie w energetyce zawodowej i przemysłowej. Na blogu ElektroPaks przyglądamy się temu zagadnieniu z perspektywy praktycznej, pokazując, jak skutecznie ograniczać zagrożenia i jaką rolę odgrywają w tym profesjonalne pomiary, projekty oraz wykonawstwo. Co ważne, ElektroPaks oferuje swoim klientom usługi związane z analizą, projektowaniem, modernizacją i wdrażaniem rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo na terenie stacji oraz innych obiektów energetycznych. Na czym polega napięcie krokowe i napięcie dotykowe Aby skutecznie chronić ludzi pracujących na terenie stacji elektroenergetycznych, trzeba najpierw dobrze rozumieć, czym są oba zjawiska. Napięcie krokowe pojawia się wtedy, gdy pomiędzy dwoma punktami na powierzchni ziemi występuje różnica potencjałów, a człowiek stoi na nich jednocześnie obiema stopami. Taka sytuacja może mieć miejsce na przykład podczas zwarcia doziemnego, uszkodzenia kabla, wyładowania atmosferycznego lub awarii urządzenia, przez które prąd wpływa do gruntu i rozchodzi się promieniście. Jeżeli odległość między stopami człowieka obejmuje obszar o różnym потенjale, przez ciało może popłynąć prąd. To właśnie ten mechanizm sprawia, że nawet bez bezpośredniego dotykania elementów pod napięciem człowiek może zostać porażony. Zagrożenie jest szczególnie duże na terenach o niewłaściwie zaprojektowanym układzie uziemień, przy niejednorodnym gruncie lub tam, gdzie nie zastosowano warstw poprawiających rezystancję powierzchniową podłoża. Napięcie dotykowe występuje natomiast wtedy, gdy człowiek dotyka ręką lub inną częścią ciała dostępnego elementu przewodzącego, który znalazł się pod określonym potencjałem, a jednocześnie stoi na ziemi mającej inny potencjał. Taka sytuacja może dotyczyć obudowy urządzenia, ogrodzenia stacji, konstrukcji wsporczej, szafy sterowniczej, drzwiczek rozdzielnicy czy słupa. Różnica potencjałów pomiędzy ręką a stopami powoduje przepływ prądu przez ciało, co bywa szczególnie niebezpieczne, ponieważ droga przepływu może obejmować klatkę piersiową i serce. Oba zjawiska są ściśle powiązane z jakością systemu uziemienia, rezystywnością gruntu, geometrią siatki uziemiającej, rozpływem prądów zwarciowych, a także rozwiązaniami konstrukcyjnymi zastosowanymi w stacji i w jej otoczeniu. Z punktu widzenia ochrony ludzi nie wystarczy jedynie zapewnić poprawną pracę zabezpieczeń. Potrzebna jest kompleksowa analiza warunków, w jakich może dojść do wzrostu potencjału ziemi oraz pojawienia się niebezpiecznych napięć na dostępnych elementach. napięcie krokowe dotyczy różnicy potencjałów między punktami pod stopami człowieka, napięcie dotykowe dotyczy różnicy potencjałów między dotykanym elementem a miejscem, na którym stoi człowiek, oba zjawiska są szczególnie istotne przy zwarciach doziemnych i uszkodzeniach izolacji, ryzyko zależy od czasu trwania zakłócenia, wartości prądu oraz warunków środowiskowych. Dlaczego teren stacji elektroenergetycznej jest miejscem podwyższonego ryzyka Stacje elektroenergetyczne, rozdzielnie, stacje transformatorowe oraz obszary przylegające do linii wysokiego i średniego napięcia należą do miejsc, w których zagrożenie porażeniowe ma szczególny charakter. W czasie normalnej pracy instalacja może być w pełni bezpieczna dla personelu i osób postronnych, ale podczas zakłócenia sytuacja zmienia się bardzo szybko. Wystarczy zwarcie doziemne, przebicie izolacji, uszkodzenie osprzętu kablowego, awaria transformatora albo wyładowanie atmosferyczne, by na powierzchni terenu oraz na elementach metalowych pojawiły się groźne różnice potencjałów. Na poziom ryzyka wpływa wiele czynników technicznych. Duże znaczenie ma wartość prądu zwarciowego oraz czas działania zabezpieczeń. Im większy prąd i dłuższy czas jego przepływu do ziemi, tym większy wzrost potencjału gruntu i bardziej rozległa strefa zagrożenia. Istotna jest także budowa samej stacji: rozmieszczenie urządzeń, typ fundamentów, obecność połączeń wyrównawczych, materiał nawierzchni, rodzaj ogrodzenia czy sposób wykonania przejść kablowych. W praktyce niebezpieczeństwo rośnie również wtedy, gdy na terenie obiektu występują: stare lub niewystarczające systemy ochrony przeciwporażeniowej, nieciągłość połączeń wyrównawczych, skorodowane elementy uziomów, nieprawidłowo połączone konstrukcje metalowe, miejscowe zmiany rezystywności gruntu po pracach ziemnych, brak odpowiedniej warstwy tłucznia lub innego materiału izolującego na powierzchni, modernizacje wykonane bez ponownego przeliczenia układu uziemiającego. Nie można też zapominać o czynniku ludzkim. Personel eksploatacyjny, ekipy budowlane, serwisanci, geodeci, operatorzy maszyn, a nawet osoby wykonujące krótkie prace porządkowe mogą znaleźć się w obszarze zagrożenia. Często ryzyko wynika nie z samego kontaktu z urządzeniem pod napięciem, lecz z wejścia w strefę, w której rozkład potencjału gruntu jest niebezpieczny. To właśnie dlatego tak ważne są procedury organizacyjne, oznakowanie, szkolenia oraz właściwe przygotowanie miejsca pracy. Na terenach związanych z liniami energetycznymi dodatkowym problemem może być uszkodzenie przewodu i kontakt z ziemią albo elementami konstrukcyjnymi. W takim przypadku wokół miejsca awarii tworzy się obszar podwyższonego zagrożenia napięciem krokowym. Osoba, która zbliży się do przewodu lub zacznie oddalać się zwykłym krokiem, może narazić się na przepływ prądu przez ciało. Dlatego w energetyce tak duży nacisk kładzie się na instrukcje zachowania w pobliżu miejsca uszkodzenia oraz na odpowiednie zabezpieczenie obszaru awarii. Jak dochodzi do powstania groźnych różnic potencjałów Podstawą zrozumienia zagrożenia jest zjawisko rozpływu prądu w ziemi. Gdy do gruntu wpływa prąd zwarciowy, nie rozchodzi się on równomiernie w idealnym ośrodku. W rzeczywistych warunkach jego rozkład zależy od parametrów gruntu, wilgotności, temperatury, warstw geologicznych, obecności instalacji podziemnych oraz geometrii uziomu. Najwyższy potencjał występuje zwykle najbliżej miejsca wprowadzenia prądu do ziemi, a następnie maleje wraz z odległością. Właśnie ten spadek potencjału tworzy warunki do powstania napięć krokowych. Jeżeli człowiek znajdzie się w obszarze takiego gradientu, każda stopa może znajdować się na innym potencjale. Im większa odległość między punktami styku z podłożem i im wyższy gradient, tym większe ryzyko porażenia. Dlatego zalecenie, by w pobliżu miejsca awarii poruszać się drobnymi krokami lub skokami obunóż, nie jest przypadkowe. Chodzi o ograniczenie różnicy potencjałów obejmującej ciało. Napięcie dotykowe ma z kolei związek z tym, że metalowe elementy połączone z danym urządzeniem albo znajdujące się w pobliżu toru przepływu prądu mogą osiągnąć inny potencjał niż powierzchnia terenu. Dotknięcie obudowy lub konstrukcji po awarii może być więc niebezpieczne nawet wtedy, gdy element nie jest bezpośrednio częścią obwodu roboczego. Wystarczy, że został objęty wpływem potencjału ziemi, przepływem prądu wyrównawczego lub sprzężeniem wynikającym z uszkodzenia. W praktyce analizuje się nie tylko samo wystąpienie różnicy potencjałów, lecz także prąd rażeniowy i czas jego działania. Krótszy czas wyłączenia zakłócenia zazwyczaj zmniejsza ryzyko, ale nie eliminuje konieczności prawidłowego zaprojektowania układu uziemień. W obiektach energetycznych przyjmuje się podejście oparte na wielu warstwach zabezpieczeń, ponieważ samo szybkie zadziałanie automatyki nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa personelu. Jak projektować i wykonywać ochronę przed napięciem krokowym i dotykowym Skuteczna ochrona ludzi na terenie stacji zaczyna się już na etapie projektu. Nie da się zapewnić bezpieczeństwa wyłącznie dodatkowymi środkami organizacyjnymi, jeśli układ uziemiający, połączenia wyrównawcze i rozwiązania konstrukcyjne zostały źle dobrane. Dlatego podstawą jest analiza zwarć doziemnych, parametrów gruntu oraz przewidywanego rozpływu prądów. Na tej podstawie dobiera się geometrię siatki uziemiającej, głębokość jej ułożenia, przekroje materiałów oraz sposób połączenia wszystkich dostępnych części przewodzących. Jednym z najważniejszych elementów jest właściwie zaprojektowany system uziemień. Jego zadaniem jest nie tylko zapewnienie odpowiednich warunków pracy urządzeń i zabezpieczeń, lecz także ograniczenie niebezpiecznych potencjałów na terenie obiektu. Siatka uziemiająca powinna obejmować obszary, gdzie przebywają ludzie, oraz miejsca zainstalowania urządzeń i konstrukcji metalowych. Ważne jest, aby tworzyła możliwie równomierny rozkład potencjałów, a wszystkie elementy przewodzące były z nią trwale połączone. Drugim filarem są połączenia wyrównawcze. Łączenie konstrukcji stalowych, obudów, ogrodzeń, bram, korytek kablowych, rur, prowadnic i innych elementów przewodzących z układem uziemiającym ogranicza ryzyko pojawienia się niebezpiecznych różnic potencjałów przy dotyku. Trzeba jednak pamiętać, że samo połączenie elementu z uziomem nie zawsze wystarcza. Należy uwzględnić także miejsca styku człowieka

Napięcie krokowe i dotykowe – jak chronić ludzi na terenie stacji? Dowiedz się więcej »